Zainspirowany swoim własnym ostatnim wpisem i przechowywanymi w pamięci obrazami starych widokówek pewnego małego miasteczka, postanowiłem ponownie udać się w podróż w czasie, tym razem gdzieś w lata sześćdziesiąte czy też siedemdziesiąte. Przy tego rodzaju pracach nad fotografią, zawsze zastanawiam się nad trafnością wyboru kadru zwracając uwagę na występujące elementy architektoniczne, infrastrukturę i na wszystko stanowiące dalsze plany fotografii w kontekście okresu do jakiego zmierzam. Czyż nie dziwnie wygląda zdjęcie stylizowane na starą fotografię z lat trzydziestych przy elegancko zaparkowanym mercedesie najnowszej generacji na tle kamieniczek jak najbardziej z epoki? Zabawy ze zdjęciem zawsze niosą ze sobą ryzyko przekroczenia granicy ciekawej interpretacji i w konsekwencji do wykonania oślepiającego kiczu. Na fotografii pozostawiłem elementy absolutnie nie pasujące do założenia. Kto je odnajdzie? I dla kogo jaki wpływ ma ich dostrzeganie na końcowy odbiór obrazu?

 

FOTOGRAFIA: Plac ratuszowy – Świebodzin